Inżynierowie z Northwestern University powołali do życia nową rasę robotów, która zdaje się mieć jeden nadrzędny cel: za nic w świecie nie dać się unicestwić. Te dziwaczne, przypominające patyczaki „kroczące metamaszyny” to pierwsze roboty, które w całości wyewoluowały wewnątrz komputera, zanim w ogóle postawiły nogę w świecie rzeczywistym. Co więcej, potrafią one otrząsnąć się z kontuzji, które dla każdego innego „dzikiego” robota byłyby wyrokiem śmierci. Strata kończyny? Dla nich to tylko drobna niedogodność – po prostu maszerują dalej.
Proces, który główny badacz Sam Kriegman ochrzcił mianem „błyskawicznej ewolucji” (instant evolution), jest równie fascynujący, co niepokojący. Algorytm AI projektuje roboty od zera w symulacji komputerowej, mając przed sobą tylko jedno zadanie: przemieszczanie się. Sztuczna inteligencja generuje projekty, na które żaden ludzki umysł prawdopodobnie by nie wpadł. Gdy już powstanie zwycięski schemat, moduły przypominające klocki Lego są błyskawicznie montowane i – niemal dosłownie – z miejsca ruszają do biegu.

To, co naprawdę rzuca na kolana, to ich prostota i wręcz absurdalna odporność. Roboty nie mają oczu, uszu ani żadnych zewnętrznych czujników. Każdy moduł to samowystarczalna jednostka z własnym silnikiem, baterią i mikrokomputerem, zdolna jedynie do obrotu wokół jednego przegubu. A jednak posiadają one coś, co można nazwać „inteligencją atletyczną”. Instynktownie wiedzą, kiedy zostały wywrócone lub kiedy odcięto im część ciała, błyskawicznie dostosowując sposób poruszania się, by kontynuować swój nieustępliwy marsz naprzód. Co więcej, amputowana noga potrafi nawet toczyć się dalej na własną rękę.
Dlaczego to ma znaczenie?
Postawmy sprawę jasno: te maszyny nie dostarczą Wam pizzy w najbliższym czasie. Badacze otwarcie przyznają, że na tym etapie są one „jeszcze nieużyteczne”. Ale w tym projekcie nie chodzi o doraźne zastosowania; to milowy krok w stronę tworzenia maszyn prawdziwie pancernych. Większość współczesnych robotów jest przerażająco kruchych – złamana noga może zamienić wartą miliony dolarów konstrukcję w bezużyteczną kupę złomu.
Te metamaszyny wytyczają jednak ścieżkę do budowy robotów zdolnych do przetrwania i adaptacji w nieprzewidywalnym, surowym środowisku bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Łącząc modułowość z projektowaniem opartym na AI, badania te mogą otworzyć drzwi do stworzenia niezniszczalnych maszyn dla ratownictwa górskiego, eksploracji kosmosu, a nawet pomóc nam odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące samej biologii ewolucyjnej.













