LimX daje mózg robotom humanoidalnym dzięki nowemu systemowi COSA

Pochodząca z Shenzhen firma LimX Dynamics z impetem odsłoniła kurtynę, prezentując LimX COSA – swój nowy „ucieleśniony agentowy system operacyjny”, ogłoszony 12 stycznia 2026 roku. Cel? Powstrzymać roboty humanoidalne przed byciem jedynie imponującymi marionetkami i wyposażyć je w zunifikowany mózg, który potrafi myśleć, rozumować i działać w tym chaotycznym, prawdziwym świecie. System ma na celu głęboką integrację wysokopoziomowego poznania z pełną kontrolą ruchu ciała, umożliwiając robotom „myślenie, poruszanie się i działanie, jednocześnie rozumując”.

Video thumbnail

COSA, co jest akronimem od Cognitive OS of Agents (Kognitywny System Operacyjny Agentów), to nowa software’owa dusza napędzająca pełnowymiarowego humanoida firmy, Oli. Zbudowany jest na trójwarstwowej architekturze: warstwa fundamentalna dla stabilnego ruchu, warstwa środkowa dla umiejętności takich jak nawigacja i manipulacja, oraz górna warstwa kognitywna do rozumienia języka naturalnego i planowania zadań. Pomyślcie o tym jak o cyfrowym mózgu i móżdżku, które działają w tandemie, łącząc modele wizualno-językowo-akcyjne (VLA) bezpośrednio z fizycznymi systemami sterowania robota. W demonstracjach Oli potrafi interpretować złożone instrukcje, takie jak „przynieś dwie butelki wody do recepcji” i poruszać się po skomplikowanym terenie, na przykład po schodach, jednocześnie postrzegając otoczenie.

Dlaczego to jest ważne?

Chociaż widzieliśmy mnóstwo robotów wykonujących efektowne, zaprogramowane rutyny, branża uderza w szklany sufit, jeśli chodzi o autonomiczne zastosowania w prawdziwym świecie. Przejście LimX na system operacyjny na poziomie systemowym, taki jak COSA, zamiast skupiania się jedynie na lepszym modelu ruchu, to celny strzał w rozwiązanie tego problemu. Sygnalizuje to zmianę priorytetów – od koncentrowania się na indywidualnych możliwościach modeli do tworzenia skalowalnej platformy oprogramowania, która poradzi sobie z nieprzewidywalnością ludzkiego otoczenia. Jeśli COSA dowiezie, może to być kluczowy krok w kierunku robotów, które nie tylko wykonują skrypty, ale faktycznie pracują obok ludzi jako prawdziwi ucieleśnieni inteligentni agenci.