Mroczna fabryka w Chinach: 5000 krosien i zero ludzi

W surowym krajobrazie Aral w regionie Xinjiang nowa rewolucja przemysłowa dokonuje się w rytm mechanicznego szumu, bez udziału choćby jednej pary ludzkich rąk. Gigantyczna chińska fabryka tekstyliów uruchomiła właśnie 5000 krosien, które pracują przez całą dobę w trybie „lights-out” – operacji całkowicie sterowanej przez algorytmy sztucznej inteligencji i zaawansowaną automatykę. To nie jest futurystyczna wizja z dema technologicznego; to brutalnie realny obraz nowoczesnej produkcji, w której przewaga konkurencyjna nie opiera się już na taniej sile roboczej, lecz na bezlitosnej, robotycznej wydajności.

Zakład ten jest imponującym, choć dla wielu zapewne niepokojącym, przykładem prawdziwej „ciemnej fabryki” (ang. dark factory) – miejsca zaprojektowanego tak, by funkcjonowało przy minimalnej interwencji człowieka lub całkowicie bez niej. Inwestycja ta stanowi filar chińskiej strategii „Made in China 2025”, której celem jest transformacja państwa z „montowni świata” w technologiczne mocarstwo przemysłowe. Jak pokazuje ten przykład, nawet przemysł tekstylny – tradycyjnie uznawany za wybitnie pracochłonny i oparty na manualnej robocie – znalazł się w samym centrum technologicznego cyklonu.

Opisywana fabryka to podręcznikowa realizacja koncepcji, które analizowaliśmy w naszym artykule o Translation not available (pl) . Punkt ciężkości przesuwa się tu z zarządzania ludźmi na orkiestrację inteligentnych, autonomicznych systemów. Choć to Foxconn i Xiaomi zazwyczaj trafiały na nagłówki dzięki automatyzacji montażu elektroniki, skala tej operacji tekstylnej sugeruje, że model „dark factory” błyskawicznie adaptuje się w każdym sektorze gospodarki.

Dlaczego to ma znaczenie?

Fabryka w Xinjiang to coś więcej niż technologiczny popis; to bezpośrednie wyzwanie rzucone globalnemu porządkowi przemysłowemu. Przez dekady zachodnie korporacje przenosiły produkcję do Chin, by ciąć koszty dzięki taniej sile roboczej. Dziś Chiny budują nową przewagę konkurencyjną, którą znacznie trudniej będzie skopiować: gigantyczną skalę połączoną z hiperwydajną automatyzacją. Konkurencja staje przed dramatycznym wyborem: albo zainwestuje miliardy dolarów, by dotrzymać kroku w tym robotycznym wyścigu zbrojeń, albo pogodzi się z przemysłową marginalizacją. Era konkurowania kosztami pracy oficjalnie dobiegła końca; nastała era bezwzględnej dominacji algorytmicznej efektywności.